ODWAGA Nasze podstawy Publikacje Refleksje Świadectwa Nie tylko dla kobiet Kontakt

  • "Długa droga na prostą", Rafał

To, w jakim punkcie życia teraz się znajduję, jest tylko i wyłącznie darem i dziełem Boga. Nie będę jednak pisać wprost o moim doświadczeniu wiary, ponieważ wychodzę z homoerotyzmu nie z powodu głębokiej wiary i nie dlatego, że chcę się dostosować do norm moralnych zawartych w nauce Kościoła. Jest dokładnie odwrotnie - to raczej głębia mojej wiary zaczerpnęła z dna mojej słabości. Źródło moich zranień stało się płaszczyzną spotkania z Odwiecznym.

Pamiętam ten ból, gdy jako osiemnastolatek zewnętrznie wesoły, pełen życia i wigoru, "dusza towarzystwa" otworzyłem rozdział o homoseksualizmie w książce o. J. Augustyna. Przeczytałem o braku miłości ojca. Mój świat się zawalił.

więcej


  • "Zaufać. Moje małeświadectwo", Karol

Mam jednak takie dziwne przeświadczenie, że te małe kroki stawiam szczególnie w dwóch momentach. Gdy uczestniczę w Eucharystii (nie tylko na Sławinku, ale tam szczególnie), gdy do serca przyjmuję Jezusa pod dwiema postaciami: Chleba i Wina i wreszcie, gdy mogę w ciszy i zamyśleniu adorować Go w tej niedużej kaplicy Ośrodka Ruchu "Światło Życie". Próbowałem czytać brewiarz, próbowałem czytać Biblię, odmawiać litanie - a tymczasem Bóg wybrał sobie na spotkanie ze mną Komunię św. i chwilę adoracji. I jeszcze wybrał miejsce - dziś rozumiem też, co to jest genius loci.

więcej

 

  • "Stopy moje postawił na skale", Krzysztof i Kamila

Do wszystkich, którzy się boją, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić, którzy są smutni, zagubieni z powodu homoseksualnych skłonności, które w sobie odkryli. Do wszystkich, którzy są zdezorientowani z powodu tego, co czytają i słyszą w mediach na temat osób o takich skłonnościach. Ja, który przez to przeszedłem, chciałem Wam przede wszystkim powiedzieć: Odwagi, nie traćcie nadziei, bo Bóg jest większy niż to wszystko. Jezus zwyciężył śmierć, zerwał kajdany niewoli. Nie ma nic silniejszego niż JEGO Miłość. ON kocha każdego z nas, nikogo nie potępia. ON na Krzyżu przeszedł już przez twoje i moje piekło i je pokonał. Widział wszystko, co robiłeś w parku, w łóżku z innymi mężczyznami, widział, jak się onanizowałeś przed ekranem komputera albo z jakąś gazetą pornograficzną, widział, jak się później strasznie czułeś, jak szukałeś kolejnego partnera, jak przeżywałeś kolejny zawód, jak się okłamywałeś, że to wszystko normalne, że przecież szukasz szczęścia i czasami jest zupełnie fajnie i przyjemnie. Widział twoje myśli samobójcze, widział twoje pragnienie, jak się próbowałeś zmienić i nie miałeś sił, jak ci w końcu było wszystko jedno, jak szukałeś akceptacji i miłości, a znajdowałeś pustkę i obojętność. ON nic ci nie narzuca, ON to wszystko widzi i się tobą nie brzydzi, bo ON i tylko ON cię kocha.

więcej

 

  • "Z listu do ODWAGI", Bardzo szczęśliwa

Mam 20 lat, miałam 17, kiedy zakochałam się w koleżance z klasy. Oczywiście wraz z tym pojawiła się panika, setka pytań: kim ja właściwie jestem, jak ja dalej będę żyć itp. Modliłam się, chciałam, żeby to uczucie odeszło - niestety nic z tego. Szukałam pomocy w internecie, ale trafiałam tylko na strony krzyczące o tolerancji i równości. Nie takiej pomocy szukałam. Jak na ironię w świecie, w którym walczy się o prawo wolnego wyboru, ja zostałam go pozbawiona, bo gdzie bym nie pytała, zawsze mi mówiono, że tego się nie da zmienić, że taka już jestem i żebym się taką zaakceptowała.

więcej

 

  • "«Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą»", David

W ostatnich dniach straciłem kogoś bardzo bliskiego. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że była to osoba naprawdę mi droga, którą kochałem. I choć była daleko, bo na Watykanie, nieustannie się z nią duchowo spotykałem. Czasem odkrywamy, że posiadaliśmy coś cennego dopiero wtedy, gdy to tracimy. Tak było i ze mną. Kiedy kogoś tracisz, pozostaje w tobie pustka, jakaś rana, której nie sposób zapełnić czymś byle jakim. Zwłaszcza wtedy, gdy był to dla ciebie tak ważny człowiek.

więcej

 

  • "Pustka, w której spotkasz Boga", Paulina

Każdy ma swoje duchowe Westerplatte. Sposób, w jaki Polacy żegnali Papieża, jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że warto od siebie wymagać, walczyć o siebie. Szczególnie, gdy odkrywam swoją samotność i doświadczam tej samotności, rozumiem, że dojrzałam do tego, by w tym miejscu spotkać się z Bogiem, sam na sam. Świat ma dużo propozycji, by to miejsce pustki i tęsknoty wypełnić.

więcej

 

  • "Sami nie wiecie, jacy piękni jesteście", Justyna

Może to śmieszne, ale często myślałam, że nasz Papież będzie zawsze i nie wyobrażałam sobie, że może umrzeć. Kiedy nadeszła chwila Jego przejścia do Domu Pana, z wielką siłą poczułam, że odchodzi ktoś bardzo bliski i że teraz już nic nie będzie takie jak przedtem. Przechodziłam od smutku do radości, ciesząc się, że mogę modlić się za Jego pośrednictwem. Teraz już tak bardzo wyraźnie widać, że jak za życia, tak i po śmierci Jan Paweł II sprawia cuda.

więcej

 

  • "Pełny wymiar", Piotr Szymon

Spodziewaliśmy się tej śmierci. Ale jednocześnie - jak wielu - baliśmy się jej, nie rozumiejąc czym jest. Na początku wszyscy się dziwili - jak to? O śmierci tak otwarcie, przed kamerą i mikrofonem? A jednak to, co mogliśmy widzieć i słyszeć przez ten tydzień - od dnia śmierci Jana Pawła II do jego pogrzebu - było tak naprawdę cudownie podarowanymi nam rekolekcjami, których tematem głównym stała się śmierć. Wreszcie głośno i wyraźnie usłyszeliśmy nie tylko z ambony, że dla katolika śmierć nie jest końcem, a początkiem, a w każdym razie kontynuacją życia. Odchodzi człowiek - tu na ziemi - ale trafia do Królestwa Niebieskiego, stając w szeregu z innymi: bliskimi, krewnymi, z całymi pokoleniami. Wie wierzący, że po tamtej stronie znajdzie szczęście. A zatem, dzięki swojej postawie całkowitego zaufania Bogu i pogodzie ducha, papież ukazał nam jakby zapomniany wymiar śmierci.

więcej

 

  • "Nie przypuszczałem, że jest mi tak bliski", Kamil

Tej nocy, z kolegami, poszliśmy do kościoła. Byłem zaskoczony, widząc, że spontanicznie kierują się tam ludzie młodzi i starsi, niby osobno, ale jednak po to, by spotkać się razem. W kościele Koronka, Eucharystia... W tych momentach polecałem duszę Jana Pawła II Bożemu Miłosierdziu. Ale taka modlitwa za niego nie trwała długo, bowiem po kilku godzinach nie miałem wątpliwości, że Jan Paweł II jest... w niebie!

więcej

 

  • "Pożegnanie z Ojcem", Mariusz

Nigdy tak jeszcze się nie czułem. Nawet wtedy, gdy umarł mój dziadek. Ten ból był większy. Nie mogłem uwierzyć, że mój papież, który zawsze był, który zawsze stał w cieniu mojego życia, przy którym dorastałem, dojrzewałem, uczyłem się żyć, uczyłem się Boga, umarł.

On zawsze był w moim życiu, zawsze. Nawet wtedy, gdy moje życie się waliło, gdy problemy mnie przerastały, gdy nie chciałem znać Boga, gdy myślałem o samobójstwie, ale i wtedy, gdy doznałem miłosierdzia, gdy poznałem Jezusa, gdy trafiłem do Odwagi, gdy przechodziłem przez psychoterapię. On zawsze ze mną był i teraz jest, ale to już nie to samo, to już nie ten wymiar - to już wymiar nieziemski!

więcej

 

  • "Z listu do ODWAGI", Agnieszka

(...) Pamiętasz moje rozterki życiowe i wiesz jak wszystko układało się w moim życiu! Pewnie mówiłam Ci, że w tamtym, trudnym dla mnie okresie pisałam do Ojca Świętego!

więcej

 

  • "«In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum»" (testament Jana Pawła II ), Bogusław

Na początku ludzkiego życia było dotknięcie. Dotyk stanowi zmysł szczególny, najpierwotniejszy. Dziecko żyjące w łonie matki komunikuje się z nią nieomal wyłącznie za pomocą dotyku. Spotykając się po raz pierwszy ze światem zewnętrznym, dotyka go najpierw, zanim poczuje go innymi zmysłami.

więcej


  • "Skąd się wziął mój optymizm?", - K -

Jestem matką, która przeszła spotkania z grupą terapeutyczną w ODWADZE. Po roku tych spotkań mogę stwierdzić, że stałam się inną osobą. Moje horyzonty myślowe poszerzyły się o sprawy, których przedtem nigdy nie dostrzegałam. Nauczyłam się słuchać siebie i innych. Teraz wiem, że w każdej osobie trzeba najpierw zauważyć człowieka, oddając mu należny szacunek, a dopiero później jego zachowania. Nie należy oceniać go negatywnie, chociaż jego zachowania mogą być niewłaściwe. Trzeba raczej starać się zrozumieć przyczynę tych zachowań, zamiast odrzucać człowieka. Każdy bowiem potrzebuje ciepła, miłości i chce być szczęśliwy.

więcej

 

  • "Myśląc: ODWAGA", Odważny, lat 28

Jestem na początku drogi i zapewne przede mną jeszcze wiele bitew, w tym także przegranych. Widzę jednak cel drogi, na którą wstąpiłem i mam przykłady osób, które wygrały tę wojnę. Wierzę, że razem dotrzemy do celu.

więcej

 

  • "Poznać siebie", Mateusz

Na pewno najważniejsze jest to, że zostałem popchnięty ku odkrywaniu samego siebie takim, jakim naprawdę jestem. Znika otoczka fałszu, zachowawczości, wstydu i nieuzasadnionego poczucia winy, w to miejsce zaś pojawia się Boży pokój. To naprawdę niesamowite: oglądać i poznawać to, czego wcześniej nie widziałem. Zawsze byłem słaby, ale dopiero teraz potrafię się do tego przyznać przed samym sobą. Umiem rzeczywiście zapraszać Boga do swojego życia, żeby przyszedł ze swoją mocą i pomagał mi osiągać kolejne cele, które sobie stawiam na drodze do odkrycia w sobie swojej męskości. Odkrywanie ma to do siebie, że poznaje się rzeczy nowe - w moim przypadku jest tak samo. Szukam siebie, swojej tożsamości, swojej osobowości.

więcej

 

  • "Ku wolności", - J -

Jest coś niezwykłego w moim życiu, bo każdy następny jego etap jest o wiele lepszy od poprzedniego. I chociaż zdarzało się wiele pomyłek, to Ktoś potrafił je w niezwykły sposób wyprostować. Przed dwoma laty popełniłem błąd, przez który opuściłem zakon. W tym dniu zawaliły się wszystkie moje plany i marzenia. Jednak, jak mówiła moja ulubiona święta - Edyta Stein, co nie było w moim planie, to było w planie Boga.

Nie potrafię opisać uczucia smutku, rozgoryczenia, żalu, które towarzyszyły mi w dniu, w którym wysyłałem moje rzeczy do domu. Idąc chodnikiem stawałem się coraz mniejszy i mniejszy... Ale Ktoś czuwał nade mną i zesłał mi swojego anioła.

więcej

 

  • "O tym, jak z chłopca stałem się mężczyzną...", Markus

Więc tak naprawdę czym jest homoseksualizm? Czy tym, o czym tak głośno w mediach? Doświadczyłem tego, że nie. Cudem w moim życiu jest właśnie ta PRAWDA. Prawda o tym, że nie jestem gejem i że nigdy nim nie byłem, że nie muszę szukać chłopców do zaspokojenia potrzeb, zwłaszcza emocjonalnych, którzy dawaliby teoretycznie to, czego nigdy nie dostałem od ojca, okazywaliby mi swoją miłość i zapełniali emocjonalną lukę. Prawdą jest to, że Bóg stworzył kobietę i mężczyznę, a nie kobietę i mężczyznę w jednym! I ta Prawda jest niestety bolesna, zwłaszcza dla tych osób, które mimo wszystko dążą do tego, by być gejem, by być na topie, licząc na udane życie. Takie życie polega na poszukiwaniu u drugiej osoby tych cech, których się nie ma w sobie lub nie zostały one odkryte. I co następuje w tym związku dalej? Zaczynają się zdrady albo definitywne rozstanie i kolejne poszukiwania, rozpacze, depresje itd. Właśnie takie są prawdziwe oblicza homoseksualnego, aktywnego stylu życia, który naprawdę nie pieści się z człowiekiem, ale potrafi zrujnować życie.

więcej

 

  • "Z listu do ODWAGI", - P -

Czasem doświadczam "przebłysków" męskiej tożsamości i widzę, że tu chodzi o całkowitą przemianę mentalności, to zupełnie nowy sposób bycia od środka, nie chodzi tylko o pociąg seksualny, to obejmuje całego człowieka. Widzę też, że będzie zmieniał się mój sposób przeżywania relacji z Bogiem, inny zupełnie, już nie taki kobiecy. To coś nowego i bardzo pociągającego, jakże chciałbym już być w pełni zdrowym mężczyzną.

więcej

góra strony

powrót