ODWAGA Nasze podstawy Publikacje Refleksje Świadectwa Nie tylko dla kobiet Kontakt

Staraj się ufać Bogu, Jemu się oddawaj, wszystkie swoje troski złóż na Niego i zachowaj pokój.

Mamy pokładać nadzieję w samym Bogu, w Nim szukać sensu naszego cierpienia, niepowodzenia, rozstania.

Gdy się dowiedziałam, że mój syn ma skłonności homoseksualne, myślałam, że świat się zawalił. Dlaczego ja? Dlaczego mój syn? Za co ta kara mnie dosięgła?

Zaczęłam usilnie szukać pomocy. Po jakimś czasie znalazłam kontakt do ODWAGI w Ośrodku Ruchu Światło-Życie. Nawiązałam kontakt, dowiedziałam się, że ma powstać grupa terapeutyczna dla matek i od razu zdecydowałam się w niej uczestniczyć, ale musiałam czekać.

Nadszedł wreszcie ten dzień, gdy pojechaliśmy z mężem do Lublina. Pierwsze spotkanie z matkami - witałyśmy się, jakbyśmy się znały od dawna. Wiadomo - miałyśmy jedno zmartwienie i jeden cel, jak pomóc naszym dzieciom.

Spotkanie z terapeutką i pytanie - po co przyjechałyśmy? Wszystkie zgodnie mówiłyśmy, że dla naszych dzieci. Jak im pomóc? Tylko jedna mama powiedziała, że przyjechała dla siebie, wydawało nam się to śmieszne. Po kilku spotkaniach stwierdziłyśmy, że i my jeździmy dla siebie.

Dzięki terapii uwierzyłam w siebie, nauczyłam się podejmować śmiało decyzje, uświadomiłam sobie, że nie jestem tylko matką, żoną, ale przede wszystkim kobietą. Co najważniejsze, umocniłam moją wiarę w Boga.

Jednak terapia to nie wszystko. Długie rozmowy wieczorne z koleżankami to też ogromna pomoc. Do tego rozmowy z księżmi, wspaniała atmosfera i życzliwość w domu na Blachnickiego.

Skończyłam terapię, ale tęsknię za Lublinem. Nie tylko ja, ale wszystkie, które tam jeździłyśmy. Na pewno kiedyś spotkamy się w Lublinie. Dziękuję Bogu, że jest taki ośrodek. Nasz syn też jeździ tam na terapię. Jestem wdzięczna za to Bogu. Mąż uczestniczy w terapii dla ojców.

Kiedyś podpisałabym się: zrozpaczona matka. A teraz, po terapii, po prostu

Mama

góra strony

powrót