| Wiele czasu myślałem nad napisaniem
do Ciebie tego listu. Jest on dla mnie szczególny, bo chcę Ci w nim
powiedzieć to, czego jeszcze nigdy nie słyszałeś z moich ust.
Dziwne,
mieszkamy razem ponad 25 lat, a jesteśmy sobie tak dalecy. Pamiętam,
gdy pierwszy raz o Tobie usłyszałem w okresie narzeczeństwa z ust Twojej
Mamy. Pomyślałem: Fajnie, mam już syna. Kiedy się dowiedziałem, w jakim
jesteś stanie, trochę się Ciebie przestraszyłem, ale z drugiej strony
kochałem Twoją Mamę. Przypominam sobie z opowiadań Mamy, jak bardzo
chciałeś mieć tatę. Byłem dumny, gdy mi to mówiła.
Teraz muszę z przykrością stwierdzić, że nie potrafiłem
sprostać temu zadaniu. Niedługo po ślubie, mieszkając z Twoją Mamą,
z Tobą i z teściami, zacząłem coraz mniej interesować się domem, po
pracy często przesiadywałem w gospodzie, a do domu dość często przychodziłem
nietrzeźwy. Przez to wszystko stawałem się dla Ciebie odległym i obcym
człowiekiem. Zamiast budzić w Tobie zaufanie i rekompensować Ci brak
miłości, której nigdy nie otrzymałeś od rodzonego ojca, ja budziłem
w Tobie niepokój i lęk. Denerwował mnie Twój ciągły płacz oraz kurczowe
trzymanie się Mamy, będące również po części moją winą.
Wybacz mi Synu, że będąc dzieckiem, nigdy nie mogłeś
doświadczyć mojej bliskości, ciepła, bezpieczeństwa. Nigdy ze sobą nie
graliśmy w piłkę, nie majsterkowaliśmy. Nigdy będąc małym, nie miałeś
okazji być na kolanach ojca, w zamian za to często na Ciebie wrzeszczałem
i kląłem.
Pamiętam, jak kilka lat temu podczas domowej sprzeczki,
podpity, powiedziałem Ci słowa, że nic do mnie nie masz, bo nie jesteś
moim synem. Wiem, że nigdy coś takiego nie powinno się wydarzyć, przepraszam.
Przepraszam, że przez ponad 20 lat nie potrafiłem się
Tobą zainteresować, szczególnie wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowałeś.
Wybacz mi fakt, że nigdy nie potrafiłem Cię kochać. Chcę to zmienić,
chcę przynajmniej teraz być dla Ciebie ojcem na tyle, na ile będzie
mnie stać. Pewnie czytając te słowa, pomyślisz sobie: Stary zgłupiał.
Może i zgłupiałem, ale dopiero teraz zaczynam zauważać swoje błędy,
chcę Cię za nie przeprosić i powiedzieć to jedno słowo, którego nigdy
w stosunku do Ciebie nie wypowiedziałem: "Kocham Cię i jestem z
Ciebie dumny" - zarówno ja, jak i Twoja Mama. Proszę, pamiętaj
o tym!
Jeśli się zgodzisz, w wakacje chcę wziąć urlop i zaprosić
Cię do Paryża, razem z Tobą zwiedzić Francję, spędzając wspólnie cały
wolny czas.
Tata
góra strony
powrót
|