ODWAGA Nasze podstawy Publikacje Refleksje Świadectwa Nie tylko dla kobiet Kontakt

Nie umiem pisać długich listów, ubierać swoich myśli w piękne słowa i używać wyszukanych przenośni. To jest już Twoja domena. Odpiszę najlepiej jak potrafię. Najważniejsze dla mnie jest, abyś poczuł, jak zawsze byłeś i jesteś nadal dla mnie ważny.

Czytając list, który do mnie napisałeś, uświadomiłem sobie, ile znaczyłem i znaczę dla mojego syna. Zrozumiałem także, iż przestałeś być już chłopcem, a stałeś się mężczyzną.

Trudno mi było rozmawiać z Tobą o naszej relacji. Nie nauczono mnie mówić o uczuciach i wyrażać je poprzez słowa. Myślałem, że ważniejsze jest czynienie dla kogoś dobra i poświęcenie się dla ukochanej osoby, nawet gdy ona o tym nie wie. Tak postępował wobec mnie mój ojciec. Był dobrym człowiekiem.

Nie wiedziałem, że potrzebowałeś rozmawiać ze mną o moich ojcowskich do Ciebie uczuciach, że potrzebowałeś, abym Ci je mocniej okazywał. Nie sądziłem, że czułeś się taki samotny, niezrozumiany i pozbawiony ojcowskiej czułości. Może bałem się o tym z Tobą rozmawiać. Może bałem się, że dasz mi do zrozumienia, że nie jestem dobrym ojcem. Nie mówić było łatwiej, ale tylko z pozoru. Przykro mi z tego powodu - musiałeś czuć pustkę.

Chcę, abyś wiedział, że choć rzadko o tym mówiłem, zawsze chciałem, abyś miał piękne dzieciństwo i wyrósł na silnego i zdrowego mężczyznę. Tam daleko, gdy byłem pod równikiem - myślałem o Tobie, jak rośniesz, gdy mnie nie ma w domu. Pracowałem w tym egzotycznym kraju, by zapewnić Wam - mojej rodzinie - dostatnie życie. Radowałem się razem z Tobą, gdy przywiozłem klocki Lego, które zawsze chciałeś mieć.

Pamiętasz dobrze, jak wysłałem Cię na angielski i goniłem - jak napisałeś - do nauki. Pragnąłem, byś nauczył się tego języka, bowiem był on przydatny - dlatego że go znałem, wyjechałem za granicę. Przypuszczałem, że Tobie również w przyszłości się przyda. Chciałem, żebyś był dobrze wykształcony, lepiej niż Twój ojciec i matka, żebyś miał z tego powodu lepiej w życiu. Gdy pojechałeś studiować do dalekiego miasta, byłem dumny z syna, uczyniłem wszystko, by Ci w tym pomóc, byś mógł korzystać z życia studenckiego, zanim zaczniesz pracować. Kupiliśmy Ci z mamą mieszkanie. Mam nadzieje, że w tych kwestiach pomogliśmy Ci najlepiej jak potrafiliśmy. Sądziłem, że w ten sposób mogę być dobrym ojcem.

Synu, gdy czytałem, co sądzisz o naszym małżeństwie zrobiło mi się smutno. To nie jest łatwe małżeństwo. Często nie potrafiłem być kochającym mężem, źle traktowałem Twoją matkę i nie potrafiłem jej szanować. Jestem porywczym człowiekiem. Chcę jednak, abyś wiedział, że kochałem Twoją matkę i nadal mi na niej zależy. Ty i Twoja siostra byliście oczekiwanymi dziećmi, chcieliśmy, abyście się nam urodzili.

Życzę Ci, abyś poznał wspaniałą kobietę, którą pokochasz, która da Ci wiele miłości, z którą ułożycie sobie wspólnie szczęśliwe życie, oparte na mądrych zasadach.

Chcę Cię zapewnić, iż Twoja matka ma we mnie oparcie. Cokolwiek się zdarzy, nie będzie sama. Możesz spokojnie zdobywać świat i swoje szczęście.

Synu - boję się przyznać, ale to prawda - pozwoliłem, abyś poczuł się opuszczony. Zagubiłem się, gdy byłeś nastolatkiem. Tak jak przypuszczałeś - problemy z Twoją siostrą i kłótnie z Twoją matką, przysłoniły mi to, co było zawsze dla mnie najważniejsze. Wiem, że nie sprawdziłem się wtedy jako ojciec. Czy potrafisz mi wybaczyć?

Czuję się wściekły, że nie potrafiłem zapobiec temu, że Michał wyrządził Ci krzywdę, że cierpiałeś. Nie byłem z Tobą tak blisko, byś mógł mi o tym powiedzieć. Zawiodłem Cię.

Czułem się dumny z Ciebie, ale i pełen niepokoju, gdy pozwoliłeś mi wspomóc Cię w rozwiązaniu Twojego problemu z przeszłości. Cieszę się, że masz to już za sobą.

Myśl, że pamiętasz wiele spędzonych ze mną, pięknych - także dla mnie - chwil z Twego dzieciństwa, napawa mnie radością. Cieszę się, że nie jestem obojętny mojemu synowi. Cieszę się, że postanowiłeś do mnie napisać i opowiedzieć o tym, co czułeś i myślałeś. Jesteś odważny. Doceniam to.

Wiem, że potrafisz być silnym mężczyzną, który poradzi sobie z przeciwnościami losu i niedoskonałościami własnego charakteru. Wierzę, że będziesz wiedział jak wykorzystać okazje, które przynosi życie i nie pogubisz się w skomplikowanym świecie.

Proszę Cię, żebyś uwierzył w siebie, zaufał Bogu, nie oglądał się zbytnio na innych i szedł swoją drogą, bo jesteś prawdziwym mężczyzną. Nie potrzebujesz szukać potwierdzenia swojej męskości w innych facetach.

Zawsze możesz zwrócić się do mnie o pomoc. Wybacz staremu ojcu słabości, bo bardzo Cię kocha i jest z Ciebie dumny.

Tato

góra strony

powrót