| Na
wyspę Symi, należącą do Grecji, przybywa każdego roku wielu pielgrzymów.
Chcą oni powierzyć siebie i swoich bliskich opiece św. Michała Archanioła.
W klasztornej świątyni obrządku greckiego znajduje się łaskami słynąca
ikona św. Michała Archanioła. Według ludowych podań została ona znaleziona
na wyspie. Modlący się przed tą ikoną wierni doznają duchowych i fizycznych
uzdrowień, o czym świadczą liczne wota. Święty Michał Archanioł został
przedstawiony na tej świętej ikonie w postaci mężczyzny. Ta męska postać
łączy w sobie paradoksalne cechy: wrażliwość i pewność, delikatność
i siłę, czułość i stanowczość. Taka kompozycja ludzkich cech jest szczególnie
trudnym zadaniem dla realnego mężczyzny. Mężczyźni żyją często jednostronnie:
są wrażliwi i bezbronni, albo silni i niewrażliwi. Jednostronność osobowości
mężczyzny owocuje w jego życiu cierpieniem. To cierpienie mężczyzny
udziela się także jego bliskim osobom. Z tego cierpienia można wyjść.
Ikona św. Michała Archanioła dodaje nam odwagi do pracy nad scaleniem
w sobie tych paradoksalnych cech: wrażliwości i pewności. Potrzebna
jest nam metodyczna technologia pracy. Proponuję, abyśmy najpierw wydobyli
te paradoksalne cechy z ukrycia naszej osobowości, a następnie spróbowali
dać im miejsce w domu naszego męskiego człowieczeństwa.
1. Wrażliwość
Wielu mężczyzn nosi w sobie fałszywe przekonanie na temat
wrażliwości. Traktują tę cechę jako oznakę słabości. A ponieważ wstyd
jest być mężczyzną słabym, dlatego trzeba pozbyć się słabości jak najszybciej.
Mężczyźni wrażliwi mają często niskie poczucie swojej wartości dlatego,
że są przekonani o wrażliwości jako słabości. Walczą ze swoją wrażliwością,
próbują ją w sobie głęboko ukryć lub się jej pozbyć. "Biada tym,
którzy dobro nazywają złem" - nauczał prorok Izajasz (4,20). Oto
negatywna, demoniczna moc fałszywych przekonań. Zadają one mężczyźnie
ból. Czynią go bezwartościowym i słabym. Prawda wyzwala i budzi w nas
radość, poczucie mocy. A jaka jest prawda dotycząca wrażliwości serca
mężczyzny? Wrażliwość jest wielkim dobrem i bogactwem osobowości mężczyzny.
W rzeczywistości oznacza siłę. Mężczyzna wrażliwy jest świadomy samego
siebie, własnych dążeń, najczęściej wie, czego chce. W swoim postępowaniu
często kieruje się intuicją. Wrażliwy mężczyzna potrafi wczuć się w
położenie drugiej osoby, jest empatyczny. Prawidłowo ukształtowana wrażliwość
to cecha ułatwiająca mężczyźnie pokonywanie życiowych trudności. Mężczyźni
pozbawieni wrażliwości zadają ból swoim żonom, synom, córkom, społeczeństwu.
Ranią, ponieważ najpierw zostali zranieni. Nauczono ich, że być mężczyzną
oznacza być niewrażliwym. Często nie doznali czułości od własnych ojców.
Ranią siebie wypierając wrażliwość własnego serca. Przez nas chrześcijan
męskie serce Jezusa jest otaczane szczególną czcią i miłością. Wierzymy
w czułość i moc serca Jezusa. I tej mocy i czułości doświadczamy.
A teraz zastanówmy się, czym wrażliwość nie jest.
- Wrażliwość nie jest chwiejnością emocjonalną. Mężczyzna
o chwiejnej osobowości jest zazwyczaj nerwowy i nadwrażliwy, łatwo
ulega nastrojom. Bywa nadpobudliwy, impulsywny, lękliwy i nieufny.
Przyczyną niestałości psychiki mężczyzny jest niskie poczucie pewności
siebie. Mężczyzna o chwiejnej osobowości nie wie, czego chce. Nie
potrafi sam siebie określić. Przeżywa nieustanne rozterki przy podejmowaniu
decyzji.
- Wrażliwość nie jest bezbronnością. Mężczyzna, który
został wychowany w przekonaniu, że gniew to zawsze złe uczucie, najczęściej
odcina się od energii gniewu, stając się bezsilnym i bezbronnym. Nie
potrafi się obronić. Wchodzi w rolę ofiary wobec innych mężczyzn i
kobiet. Bywa pantoflarzem. Ściąga na siebie odium sadyzmu mężczyzn
i kobiet. Czasem usługuje innym, by otrzymać jałmużnę akceptacji i
miłości.
2. Pewność siebie
Pewność siebie to taka cecha, która znajduje się w centrum
struktury osobowości mężczyzny. Pozwala mu ona czuć grunt pod nogami.
Mężczyzna pewny siebie jest świadomy samego siebie, swojej wartości.
Podejmuje odpowiedzialne i śmiałe decyzje w wolności wewnętrznej. Pewność
siebie wyraża się między innymi w autentycznej niezależności od sądów
otoczenia. Mężczyzna przekonany o swojej wartości nie obawia się ani
samooceny, ani oceny środowiska. Pozwala też spojrzeć na siebie z boku.
Wewnętrzna harmonia pozwala mu w sposób naturalny rozwijać samego siebie.
Mocno ugruntowany bez lęku nawiązuje kontakty z innymi. Zachowania i
reakcje innych nie naruszają jego poczucia własnej wartości. Jest on
stabilny, wyprostowany, mocno osadzony w realności. Dzięki swojej pewności
siebie może dać oparcie kobiecie, żonie, synowi, córce, osobom starszym.
Mężczyzna pewny siebie jest zdolny odeprzeć różne ataki skierowane przeciw
niemu. Jest także gotowy wystąpić w słusznej walce w obronie innych.
My chrześcijanie podziwiamy cechę pewności w osobowości Jezusa. On był
pewien siebie, wiedział, czego chciał i z wielką mocą umiał się bronić.
Umiał też wydać siebie, gdy uznał, że wybiła Jego godzina męki dla zbawienia
innych. Jezus był pewny miłości Ojca. Wiedział i czuł, że jest umiłowanym
synem Ojca. Ojciec nie pozbawił go samodzielności. Miał w nim bezwarunkowe
i bezinteresowne upodobanie, które czyniło Jezusa wolnym i pewnym siebie.
Dlatego mógł on stać pewnie na własnych nogach.
Czym pewność siebie nie jest?
- Prawdziwa pewność samego siebie nie wyraża się w postawie
imponowania. Fasadowość imponowania zasłania prawdziwe oblicze mężczyzny.
Za maską przesadnej pewności siebie, chełpliwości, nadmiernego eksponowania
siebie, obnoszenia się jak paw, robienia wrażenia, ukrywa się często
niepewny siebie mały chłopiec w ciele dorosłego mężczyzny, który rozpaczliwie
stara się "dobrze wypaść". Tym bardziej, że poddani jesteśmy
społecznemu dziś ciśnieniu, żeby się dać dobrze sprzedać. Techniki
imponowania próbują zasłonić deficyt braku poczucia własnej wartości.
Są raczej krzykiem głodu niż obfitości.
- Prawdziwa pewność samego siebie nie ma nic wspólnego
z zachowaniami stałej dominacji nad innymi. Potrzeba nieustannego
triumfowania nad innymi, uzyskiwanie wciąż przewagi, świadczy raczej
o braku pewności siebie. Celem tych zachowań jest zdobycie pewności
przez niepewną siebie osobę. Trud jest jednak daremny.
3. W drodze do jedności w sobie samym
Wierni, którzy przybywają na wyspę Symi, by modlić się
przed ikoną św. Michała Archanioła, uzyskują duchowe wsparcie. Są przekonani,
że św. Michał weźmie w swoją lewą silną dłoń ludzką duszę, zaś prawą,
w której trzyma miecz, będzie jej bronił. Ten obraz ważny jest także
dla każdego, a zwłaszcza dla mężczyzny. Stanowi bowiem obraz bycia mężczyzną.
Mężczyzna zaproszony jest do odkrycia wartości samego siebie, własnej
męskiej wrażliwości, której ma strzec jak drogocennego skarbu. Jezus
powiedział: "co da człowiek w zamian za swoją duszę?" (Mt
16,26). Co da mężczyzna w zamian za swoją męską duszę ? Ma jej bronić
stając się wojownikiem. Mistrzem w posługiwaniu się mieczem, by bronić
siebie, własnej godności i wartości.
Przebywanie w obecności ikony św. Michała Archanioła
może nam pomóc wykonać ciężką pracę integracji męskiej osobowości. Mamy
szansę scalić w sobie wrażliwość i pewność siebie. Wierzymy także w
skuteczną pomoc św. Michała, który wspiera nas w tym, abyśmy stawali
się tym, kim jesteśmy: mężczyznami silnymi i wrażliwymi. W tym dziele
pracy nad męską osobowością mogą mężczyzn wesprzeć także i kobiety,
które od mężczyzn dowiadują się, kim jest mężczyzna.
Ks. Bogusław Szpakowski SAC
góra strony
powrót
|