| W dniach 8-9 września 2006 r. odbyło się w Berlinie
spotkanie ze znanym terapeutą z Kalifornii (USA), doktorem Josephem
Nicolosi. W sympozjum uczestniczyło kilkadziesiąt osób zajmujących się
terapią osób homoseksualnych oraz kilku pacjentów, w tym dość liczna
grupa z Polski [1].
Dr Nicolosi jest psychoterapeutą, dyrektorem Kliniki
Psychologicznej w USA (Thomas Aquinas Psychological Clinic)
oraz prezesem Narodowego Stowarzyszenia na rzecz Badań i Terapii Homoseksualizmu
(National Association for the Research and Therapy of Homosexuality
- NARTH). Wraz ze swoim zespołem przyjmuje w instytucie ok. 150 pacjentów
tygodniowo. Jako psychoterapeuta wspierał ponad 1000 mężczyzn [2], którzy
cierpieli z powodu homoseksualizmu.
Celem
sympozjum było zaprezentowanie głównych założeń tzw. terapii
korekcyjnej (reparative therapy). Terapia ta jest
odpowiedzią na funkcjonujące w dzisiejszym świecie postrzeganie homoseksualizmu
jako stanu normalnego i koniecznego do zaakceptowania przez osoby nim
dotknięte oraz przez całe społeczeństwo. Jest skierowana do homoseksualnych
mężczyzn, przeżywających konflikt między swoją orientacją seksualną
a systemem wartości. Istnieje bowiem spora liczba homoseksualnych mężczyzn,
zdecydowanie odrzucająca przynależność do środowiska gejów oraz ich
styl życia. Nicolosi określa te osoby homoseksualnymi nie-gejami
(non-gay homosexuals). Odczuwają oni seksualne zainteresowanie
osobami tej samej płci, identyfikując się jednocześnie z heteroseksualnym
sposobem życia. Wielu z nich odczuwa wielkie pragnienie porzucenia stylu
życia proponowanego przez środowiska gejowskie, niejednokrotnie po dogłębnym
i długoletnim jego doświadczeniu. Taka rezygnacja jest jednak bardzo
trudna. Nicolosi proponuje tym osobom terapię, która umożliwi wyjście
z homoseksualizmu.
Terapia trwa ok. dwóch lat, a jej efektywność przedstawia
się następująco: ok. 1/3 pacjentów przerywa terapię (często z braku
motywacji), 1/3 doznaje znacznej poprawy, a u ok. 1/3 można mówić o
wyjściu z homoseksualizmu. Wyjście rozumiane jest jako osiągnięcie celu
pożądanego przez pacjenta, to znaczy zdolność do życia w czystości lub
nawet małżeństwo heteroseksualne.
Dr Nicolosi podkreśla konieczność akceptacji osób homoseksualnych
nie-gejów, ukazując jednocześnie brak odpowiedzialności lekarzy i terapeutów,
którzy wspierając ruch wyzwolenia gejów (Gay Rights Movement)
[3], całkowicie zaniedbali rzesze osób homoseksualnych, które nie przyjmują
tożsamości gejowskiej i przeciwstawiają się związanemu z tym stylowi
życia. Ruch gejowski doprowadził do tego, że psychiatrzy nie uznają
homoseksualizmu niechcianego i tłumaczą pacjentom, że orientację tę
należy zaakceptować. Takie podejście prowadzi często do frustracji wśród
pacjentów oraz do zniechęcenia i braku zaufania do lekarzy i psychologów.
Jest to problem również w naszym kraju, w którym nie proponuje się skutecznej
terapii prowadzącej do wyjścia z homoseksualizmu.
W terapii korekcyjnej homoseksualizm jest postrzegany
jako problem rozwojowy. Punktem wyjścia są nieprawidłowe relacje ojciec
- syn na wczesnym etapie rozwoju. Przeważająca większość mężczyzn podejmujących
terapię potwierdza istnienie konfliktu z ojcem i potrafi przytoczyć
wiele negatywnych wspomnień z wczesnego dzieciństwa. Skutkuje to późniejszym
odcięciem się od męskości i prowadzi do erotyzacji męskości. Homoseksualizm
nie jest problemem seksualnym, jest to problem identyfikacji - chłopiec
nie potrafi w pełni zinternalizować męskiej tożsamości płciowej.
Nicolosi podkreśla, że na prawidłowy rozwój identyfikacji
seksualnej u chłopca wpływ mają przede wszystkim dwie cechy ojca:
- ojciec jest zdecydowany, wymagający, zakreślający
granice i zachęcający syna do podejmowania wyzwań,
- ojciec jest ciepły, serdeczny i troskliwy.
Silny wpływ ojca oraz jego serdeczność, miłość i empatia
to dwa główne czynniki wpływające na wykształcenie u syna męskiej identyfikacji
płciowej. Istnieją wprawdzie jeszcze inne czynniki powodujące, że syn
nie potrafi identyfikować się z ojcem, postawa ojca jest tu jednak najistotniejsza.
Terapia korekcyjna polega na odnalezieniu męskiej tożsamości płciowej
oraz poczucia męskości. Powodzenie terapii możliwe jest wówczas, gdy
pacjent sam chce ją osiągnąć. W tym celu musi przede wszystkim zaufać
sobie i uwierzyć, że jest mężczyzną. Głównym elementem terapii są związki
terapeutyczne - bardzo ważny jest związek z samym terapeutą oraz nawiązanie
głębokiej, nieerotycznej przyjaźni z innymi mężczyznami. Takie doświadczenia
znacznie przyspieszają proces leczenia. W terapii przeprowadza się również
reinterpretację osobistej historii pacjenta, kładąc nacisk na relacje
z rodzicami (zwłaszcza z ojcem) oraz z rodzeństwem (zwłaszcza ze starszym
bratem) oraz wspiera się pacjenta dążącego do pozbycia się homoerotycznych
myśli, uczuć i zachowań.
Terapia korekcyjna nie jest skierowana do osób, którym
ich orientacja odpowiada i nie odczuwają konieczności zmiany.
Sympozjum, oprócz wykładów teoretycznych, zawierało również
warsztaty i ćwiczenia praktyczne. Całość zorganizował niemiecki Institut
für Jugend und Gesellschaft.
Anna Czernicka, Berlin
[1] Przedstawicielami ODWAGI oraz uczestnikami
konferencji byli: dr Jolanta Próchniewicz i ks. mgr Paweł Łobaczewski.
[2] J. Nicolosi pracuje tylko z mężczyznami ze
względu na efektywność terapii - według jej założeń kobiety powinny
być leczone przez kobiety.
[3] Ruch Praw Gejów (Gay Rights Movement)
to szereg organizacji gejowskich z całego świata, powstały w USA w latach
60. XX w. W ramach ruchu działa ok. 120 międzynarodowych grup, z których
najbardziej znane to: Gay and Lesbian Task Force, Human
Rights Campaign Fund, Lambda International, Gay/Lesbian
Crisline, Federation of Parents and Friends of Gays and Lesbians,
Fund for Human Dignity.
góra strony
powrót
|