|
|
- "Przyczyny i terapia męskiego
homoseksualizmu. Relacja z berlińskiego sympozjum z dr. Josephem Nicolosi",
Anna Czernicka
W
dniach 8-9 września 2006 r. odbyło się w Berlinie spotkanie ze znanym
terapeutą z Kalifornii (USA), doktorem Josephem Nicolosi. W sympozjum
uczestniczyło kilkadziesiąt osób zajmujących się terapią osób homoseksualnych
oraz kilku pacjentów, w tym dość liczna grupa z Polski.
Celem sympozjum było zaprezentowanie głównych założeń
tzw. terapii korekcyjnej (reparative therapy). Terapia ta jest odpowiedzią
na funkcjonujące w dzisiejszym świecie postrzeganie homoseksualizmu
jako stanu normalnego i koniecznego do zaakceptowania przez osoby nim
dotknięte oraz przez całe społeczeństwo. Jest skierowana do homoseksualnych
mężczyzn, przeżywających konflikt między swoją orientacją seksualną
a systemem wartości. Istnieje bowiem spora liczba homoseksualnych mężczyzn,
zdecydowanie odrzucająca przynależność do środowiska gejów oraz ich
styl życia.
tekst w całości 
|
- "Walka o człowieka", Tomasz
P. Terlikowski
Pomysły, by legalizować związki homoseksualne (a dokładniej,
nadawać im prawa analogiczne do małżeństw), dotarły już do Polski. Kolejni
politycy, dziennikarze, etycy, filozofowie zaczynają włączać się w walkę
o, jak to nazywają, równouprawnienie osób homoseksualnych. Problem w
tym, że w istocie jest to nie tyle walka o czyjeś prawa, ile walka z
tradycyjną koncepcją człowieka, społeczeństwa i stosunku do Boga, próba
zastąpienia ich czymś nowym.
Świetnie widać to już przy pierwszych rozmowach
ze zwolennikami nowych rozwiązań prawnych. Mniej lub bardziej otwarcie
stawiają oni bowiem tezę, że homoseksualista w swojej najgłębszej istocie
jest określony przez własną orientację seksualną, a zatem, że prezentuje
inny typ człowieczeństwa. Nie można oddzielić bycia człowiekiem od bycia
homoseksualistą. To określa ich sposób bycia - przekonywała mnie dr
Magdalena Środa w jednym z programów radiowych.
tekst w całości 
|
- "Wokół książki «Męska rozmowa.
Chrześcijanie a homoseksualizm». Wstęp". Bp Zbigniew Kiernikowski
Osoby
o tendencjach homoseksualnych, wierzące w Chrystusa, wezwane są do życia
w czystości i złączenia swych cierpień z krzyżem Pana. Jest to bardzo
trudne wezwanie, często przekraczające siły słabego i grzesznego, osamotnionego
w swej walce człowieka. Dlatego Kościół nie może w tej sprawie ograniczać
się do słów, do głoszenia moralnych nauk. Czyż nie jest zobowiązany
przez samego Chrystusa do tego, by stawał się wobec konkretnych ludzi
prawdziwą wspólnotą miłości? Ryzyko uwikłania się w działania nieroztropne
nie może tu w żadnym razie usprawiedliwiać bierności, czekania z założonymi
rękami. Dlatego warto wiedzieć, że pojawiła się w polskim Kościele pionierska
inicjatywa - Grupa ODWAGA, działająca w ramach lubelskiego ośrodka Ruchu
Światło-Życie.
tekst w całości 
|
- "Legalizacja, na którą nie można się
zgodzić". Rozmowa z JE ks. bp. Zbigniewem Kiernikowskim, Ordynariuszem
siedleckim
Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że istnieją
trzy grupy zagadnień bądź trzy fazy rozumienia i podchodzenia do homoseksualizmu.
Pierwsza grupa dotyczy samej skłonności homoseksualnej, jaką konkretny
człowiek może w sobie odkrywać. Druga to zachowania i styl życia, które
taki człowiek przyjmuje, oraz czyny, które popełnia. I wreszcie trzecia
- to publiczna aprobata takich postaw i czynów przez ich uprawomocnienie
uzyskujące swój punkt kulminacyjny w legalizacji związków homoseksualnych
i traktowaniu ich na podobieństwo i na równi z instytucją małżeństwa.
Do każdej z tych grup zagadnień winno się podejść
w inny, zróżnicowany sposób. Czym innym jest bowiem odkrycie pewnej
skłonności, a czym innym uleganie jej, a jeszcze czymś innym - zalegalizowanie
wynikających z niej zachowań i ich i nstytucjonalizacja.
tekst w całości 
|
- "Być mężczyzną wrażliwym i
pewnym siebie. Rozważanie o wartości". Ks. Bogusław Szpakowski
SAC
Na
wyspę Symi, należącą do Grecji, przybywa każdego roku wielu pielgrzymów.
Chcą oni powierzyć siebie i swoich bliskich opiece św. Michała Archanioła.
W klasztornej świątyni obrządku greckiego znajduje się łaskami słynąca
ikona św. Michała Archanioła. Według ludowych podań została ona znaleziona
na wyspie. Modlący się przed tą ikoną wierni doznają duchowych i fizycznych
uzdrowień, o czym świadczą liczne wota. Święty Michał Archanioł został
przedstawiony na tej świętej ikonie w postaci mężczyzny. Ta męska postać
łączy w sobie paradoksalne cechy: wrażliwość i pewność, delikatność
i siłę, czułość i stanowczość. Taka kompozycja ludzkich cech jest szczególnie
trudnym zadaniem dla realnego mężczyzny. Mężczyźni żyją często jednostronnie:
są wrażliwi i bezbronni, albo silni i niewrażliwi. Jednostronność osobowości
mężczyzny owocuje w jego życiu cierpieniem. To cierpienie mężczyzny
udziela się także jego bliskim osobom. Z tego cierpienia można wyjść.
Ikona św. Michała Archanioła dodaje nam odwagi do pracy nad scaleniem
w sobie tych paradoksalnych cech: wrażliwości i pewności. Potrzebna
jest nam metodyczna technologia pracy. Proponuję, abyśmy najpierw wydobyli
te paradoksalne cechy z ukrycia naszej osobowości, a następnie spróbowali
dać im miejsce w domu naszego męskiego człowieczeństwa.
tekst w całości 
|
- "Spotkania z Richardem Cohenem. Lublin",
Monika Wiatrowska, o. Mieczysław Kożuch
Richard Cohen przede wszystkim obala mit, że niektórzy
ludzie po prostu rodzą się homoseksualistami. Nie ma na to żadnych naukowych
dowodów, a jeśli jest jakiś czynnik biologiczny, to tylko taki jak większa
wrażliwość emocjonalna człowieka. Całkowite uzdrowienie z homoseksualizmu
jest możliwe. Richard wymienia trzy elementy potrzebne w tym procesie.
Po pierwsze: człowiek musi zrozumieć, dlaczego odczuwa pociąg seksualny
do osób tej samej płci, jakie są tego najgłębsze przyczyny, po drugie:
musi doświadczyć miłości Boga, który go nie odrzuca i uwierzyć, że w
Jego mocy jest wyrwać go z tego zniewolenia, i po trzecie: konieczna
jest dla niego miłość życzliwych ludzi, którzy nie potępią, ale zrozumieją
i będą kochać zdrową miłością, stając się przez to niezbędnym wsparciem.
tekst w całości 
|
- "Spotkania z Richardem Cohenem. Kraków",
s. Maria OSJ
Znalazłam
się na tych spotkaniach jako ktoś, komu na drodze postawił Pan Jezus
ludzi, a szczególnie jednego, nie godzących się ze swoją innością i
pragnących tak jak wszyscy doświadczać pełni ludzkiej miłości. Ludzi
wrażliwych i zdecydowanych na długą i mozolną drogę dojrzewania. Przeżywają
ją oni w kontekście walki duchowej i mocy wiary w Jezusa Chrystusa.
Czy mają ją toczyć w samotności między lękiem a konfesjonałem? Czy nie
po to Chrystus ustanowił Kościół jak wspólnotę tych, którzy się wzajemnie
miłują, aby znaleźli w niej wsparcie? Czy jako chrześcijanie świadomi
swojego powołania możemy pozwolić, by te "dzieci", którym
zabrakło rodzicielskiej czułości, żebrały bezskutecznie o gest przytulenia,
by w niepowodzeniach życiowych uciekały się do skrzywionych zachowań
lub dopuszczały myśl o samobójstwie? Te pytania zadawałam sobie wielokrotnie,
zanim dotarłam do materiałów publikowanych przez ODWAGĘ.
tekst w całości 
|
- "Wokół książki «Wyjść na prostą.
Rozumienie i uzdrawianie homoseksualizmu»". "Od tłumacza",
Agata Jankowiak. "Nadzieja pozwala klęsce przeczyć z uśmiechem",
Helena Klimczuk-Lecyk - psychoterapeuta. "Świadectwo chrześcijańskiego
humanizmu", Abp Józef Życiński
Osoby dorosłe pojawiające się w gabinecie psychoterapeuty
potrzebują zmian. Są w takim momencie życia, że ból istnienia, jakiego
doświadczają, uniemożliwia im funkcjonowanie w życiu rodziny, w środowisku
pracy, wśród przyjaciół. Jednocześnie są bezradne - doświadczają granic
swoich możliwości, załamuje się ich dotychczasowy system wartości, nie
widzą drogi przed sobą. Ich bezradność powiększa się o obszar samotności,
przez który przechodzą, a która izoluje ich od osób im bliskich. Pojawia
się rozpacz, żal, gniew, nienawiść, niezgoda na innych. Przechodzą przez
piekło samooskarżeń - autoagresji psychicznej, często fizycznej (podejmują
próby samobójcze). Pragną odnaleźć utraconą stabilizację życiową i gubią
się w poczuciu niemożności.
tekst w całości 
|
- "Nie jesteś kurą", o. Mieczysław
Kożuch
Pewien
człowiek, spacerując po lesie, natknął się na młodego ptaka, który wskutek
odniesionych ran nie mógł latać, a nawet z trudem biegał. Zatroskany,
wziął go do domu i umieścił w swojej zagrodzie wraz z kurami, kaczkami
i indykami. Karmił go też tak samo jak i pozostałe ptactwo domowe.
tekst w całości 
|
- "Ikona Zmartwychwstania", o. Mieczysław
Kożuch
W pracy Grupy ODWAGA nad wychodzeniem z tendencji homoseksualnych
i w mojej pomocy mężczyznom z tymi problemami wielkim światłem jest
ikona "Zmartwychwstanie", jaką spotkałem podczas mojej pielgrzymki
do Medjugorie w kaplicy wspólnoty, którą tworzą przede wszystkim ludzie
uzależnieni od narkotyków.
tekst w całości 
|
- "Krzyżowa droga wyzwolenia", Wybór
i układ tekstów ks. F. Blachnickiego - Irena Chłopkowska, EW - Ewangelia
Wyzwolenia, Krościenko, 2001; PKW - Prawda-Krzyż-Wyzwolenie, Carlsberg
1985
W
tym świecie jedynym ratunkiem, jedynym wyzwolicielem staje się Chrystus,
dlatego, że tylko On przychodzi do człowieka z powodu niego samego.
Chrystus przychodzi do człowieka dlatego, że jest on osobą, ze względu
na jego wartość. Przychodzi, aby mu ukazać swoją miłość, miłość całkowicie
bezinteresowną. Chrystus nie reprezentuje żadnej klasy, niczyich interesów.
Człowiek nie jest Bogu do niczego potrzebny. Człowiek nie może Bogu
przymnożyć szczęścia. Jeżeli Bóg przychodzi do człowieka, to tylko ze
względu na niego samego, z czystej miłości. To jest Ewangelia o wyzwoleniu
człowieka, który, jeżeli nie jest miłowany bezinteresownie, nieuchronnie
musi się stać niewolnikiem.
tekst w całości 
|
| |
- "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił.
Refleksja na czas Wielkiego Postu", Ks. Zbigniew Kiernikowski.
Fragmenty referatu zawartego w: "Wyzwolenie w Chrystusie jako
zasada działań pastoralnych wobec osób o orientacji homoseksualnej
- II", Krościenko 2001, s. 96-131
Pan Jezus ostatecznie na to pozwolił, albo raczej przyzwolił
na to, aby na Nim się spełniło to, dla spełnienia czego przyszedł. Robił
wiele innych rzeczy: czynił cuda, pokazywał jak żyć, itp. Ostatecznie
jednak dał się ukrzyżować, dał się przeze mnie zdeptać. Żeby wreszcie
powiedzieć: "człowieku, jeśli chcesz cośkolwiek z życia zrozumieć,
połóż się obok Mnie, daj się ukrzyżować obok Mnie. Przyjmij tę moją
pozycję i problemy się rozwiążą. Bo Ja w tej pozycji zostałem zaakceptowany
przez Boga Ojca, Dawcę życia.
tekst w całości 
|
- "Tylko poznanie miłującego Ojca uwalnia
człowieka od lęku, samotności i winy". "Wyzwolenie w Chrystusie..."
Warsztaty dla chcących pomagać osobom o orientacji homoseksualnej.
Lublin, 26-28 października 2001
Po
dwóch wcześniejszych zakrojonych na szeroką skalę konferencjach, tym
razem w ostatni weekend października zebrała się mała warsztatowa grupa,
by porozmawiać o formach różnorakiej pomocy osobom o skłonnościach homoseksualnych
oraz podzielić się doświadczeniami z psychoterapeutycznej i duszpasterskiej
pracy. Nad całością czuwał ojciec (!) Mieczysław Kożuch SJ, przewodnicząc
modlitwie i animując wysiłek umysłu. Wszyscy zgodni byli także co do
tego, iż spotkanie takie jak to ma dodatkową, niezaprzeczalną wartość:
powstaje sieć osób (psychologów, kapłanów, wolontariuszy itp.), które
- rozsiane po całej Polsce - gotowe są nieść wsparcie kobietom i mężczyznom,
szukającym wyzwolenia ze swoich tendencji homoseksualnych.
tekst w całości 
|
- "Czy propagowanie homoseksualizmu to
droga do realizacji prawa do równości? Kilka uwag na temat artykułu
Jerzego Sławomira Maca «Prawo do równości» ("Wprost",
nr 15, 15 kwietnia 2001, s. 20-23), Ks. Zbigniew Kiernikowski
W kwietniowym numerze "Wprost" poświęcono wiele
miejsca sprawie homoseksualizmu. Zamieszczono w nim m.in. artykuł autorstwa
Jerzego Sławomira Maca pt. "Prawo do równości". W ostatnim
akapicie tego artykułu, zatytułowanym Działania "integrujące"
Kościoła, Autor pretenduje do tego, by przedstawić naukę i działania
Kościoła w kluczu tolerancji wobec osób o orientacji homoseksualnej.
Tendencyjnie wykorzystuje niektóre elementy nauki Kościoła w odniesieniu
do problemu homoseksualizmu, zakładając jej powierzchowną znajomość
u odbiorców. Poza tym stosuje chwytliwą, prymitywną argumentację z niby-faktów.
Już samo stwierdzenie, jakoby "potępianie homoseksualizmu przestało
tymczasem obowiązywać nawet w Kościele katolickim", jest sformułowane
w sposób chytry, pod publiczność mimo iż jest całkowicie nieprawdziwe
- może być odbierane jako znak i świadectwo postępu Kościoła, naturalnie
widzianego w kategoriach mentalności współczesnego świata.
tekst w całości 
|
- "Przyjaźń miejscem zdrowienia osób
o skłonnościach homoseksualnych", Grażyna Tokaj
Osoby
o skłonnościach homoseksualnych bardzo często mówią o swoich poszukiwaniach
przyjaciela - osoby jedynej, niepowtarzalnej, dającej poczucie bezpieczeństwa
i wsparcia, przez którą będą zaakceptowane i z którą będą miały bliski
i głęboki kontakt, będą się mogli dzielić swoim życiem, pragnieniami
i która będzie dla nich.
Dążenie do poszukiwania takich relacji ma swoje źródło
w silnym poczuciu braku bezpieczeństwa oraz przynależności, w doświadczeniu
odrzucenia i braku akceptacji przez najbliższych - rodziców, rówieśników,
rodzeństwo lub inne osoby znaczące, które zawiodły położone w nich zaufanie.
Przeżywanie takich braków jest nieodłącznym czynnikiem skłonności homoseksualnych.
tekst w całości 
góra strony
|